poniedziałek, 30 maja 2016

Bucik, prezent i minionek .

To był intensywny weekend. Mimo że pogoda na początku długiego weekendu za bardzo nas nie rozpieszczała ale za to na koniec było już pięknie:)

W poprzednim poście pisałam o nowościach, ale dopiero teraz moge wrzucić zdjęcia . Niespodzianka urodzinowa bardzo się udała, było super. Tort znikną w parę chwil i obawiałam się, że może nie wystarczyć dla wszystkich gości, prawie zapomnieliśmy o ciężarnej ! Na szczęście udało się szybko naprawić błąd i Ola była także dostała porcję tortu.  





A tu uśmiechnięta solenizantka :) Przez przypadek ubrana pod kolor tortu :P 



Z tego wszystkiego zapomniałam zrobić zdjęcie środka tortu. 
Byłam zadowolona z efektu tego jak wyglądał i smakował 
Krem był waniliowy z kawałkami świeżych truskawek . PYCHOTA
P.S. Najwiekszym komplementem tego wieczoru było to że córka Mileny powiedziała :
" Tort jest taki pyszny, że szkoda mi go jeść"  ♥♥♥

Kolejnym z ostatnich projektów był tort w kształcie prezentu, do tego otwartego prezentu z kwiatami i pikowaniem z boku. Chciałam połączyć wszystkie te elementy i wyszło coś takiego .

Projekt wyglądał tak :

 Taki odręczny na szybko :) 

A to był efekt końcowy :




 A środek tortu wyglądał tak: smak waniliowy z kawałkami kiwi. Staram się mieć zdjęcia środków tortów by mieć pogląd na to jak wychodzą w środku co poprawić by wyglądały jeszcze lepiej . Uczę się i wyciągam wnioski z każdego projektu.




Był też mój pierwszy Minionek , tak wiem minionki już od dawna sa w modzie i dużo osób robiło już taki, ale mój był pierwszy . Cieszyłam się jak dziecko że mogłam go zrobić. Z końcowego efektu jestem bardzo dumna i czekam aż Ania da mi znać czy smakował dzieciom :)





To tyle na dziś. 
Miłego tygodnia Kochani :)
xxx



1 komentarz:

  1. Kochanie post idealny a zwłaszcza jego zakończenie na temat słów Nikolki. Tort moj byl przesliczny a smak cudowny.
    Nawet pantofelek był zjedzony do końca obcasika ;)

    Jeszcze raz dziękuję za piękny prezent w formie tak smakowitego tortu :-* :-* :-*

    OdpowiedzUsuń