Storczyk, Beczka i Suknia Ślubna
Ach... co to był za weekend :) Tyle się działo, że nie wiem od czego zacząć . Może zaczne od tego, że tym razem nic nie szło tak jakbym chciała... w pewnym momecie chciałam wszystko rzucic i płakać, bo wszystko było nie tak. Złośliwość rzeczy martwych od samego początku.
Zacznijmy od tego, że bardzo ambitnie podeszłam do urodzin siostry i tego jak będzie wyglądał jej wymarzony tort. Znamy się całe życie, ale takie decyzje zawsze są trudne. Więc przeglądając ulubione strony z tortami wpadłam na pomysł by zrobić jej storczyka, orchidee czy jak kto woli. To był strzał w 10 ponieważ owe kwiaty u niej niestety nie chcą kwitnąć :) Od pomysłu do projektu obmyślałam, analizowałam jak i z czego zrobić ten tort. Przy kwiatach dużo nerwów straciłam , bo nie chciało sie nic trzymać, ale nie poddałam się i oto efekt koncowy :)
Smak tortu to NOWOŚĆ w której sie zakochałam
Mięta z tarta czekoladą . PYCHOTA ♥
Oczywiście nie tylko z tym miałam tego dnia problemy, ponieważ drugi tort tym razem dla znajomego, który też był u siostry na urodzinach okazał się równie trudny, chodź wygląda na banalny :)
Beczka sprawiła wiele zachodu mini buteleczki whisky też, ale dla takiej miny jaka on miał w momencie kiedy zauważył że jeden z tortów jest właśnie dla niego był warty wszystkich starań i emocji związanych z tworzeniem go .
Własnie takie reakcje dają mi kopa do działania i sprawiają że chciałabym więcej i więcej :) ♥
Sami oceńcie .
P.S. Z tego wszystkiego zrobiłam literówkę na tabliczce . Zawsze mam większego stresa gdy robię dla kogoś bliskiego tort .
Na szczęście solenizant mi to wybaczył ;)
Smak klasyk : czekolada z wiśniami beza i alkoholem a kostki lodu maja smak cukierków ICE
A środek wyglądał tak :
I żeby nie było tak łatwo to trzeci tort tym razem na wieczór panieński Natali był również wyzwaniem . Nie chciał kompletnie współpracować wiec robiłam go 2 razy . Na szczescie za drugim razem wyszedł super i nawet byłam zadowolona z efektu końcowego. Pomysł podesłany przez Ewę-świadkowa .
Smak: Jakże na czasie- truskawka
To był szalony weekend i bardzo stresujący, ale cieszę sie że wszystko smakowało i co najważniejsze w końcu wyszło. :)
Miłego .
xxx














Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuńAgnieszka SUPER...TA ORCHIDEA JEST PIEKNA...A JAKA MUSI BYC DOBRA !!! Czy mozesz choc ciut zdradzic z czego robilas kwiaty....ARTYSTKA Z CIEBIE....BRAWO ....��������
OdpowiedzUsuńcieszę się że podobają Ci się moje prace:) a Kwiaty są wykonane z masy cukrowej tak jak pozostałe elementy dekoracji:)
Usuń